W Polsce standardem jest prowizja. Agencja zajmuje się kontem i bierze za to 40-50% zarobków, a do tego dochodzi 20% prowizji samej platformy. Stała pensja jest w tej branży rzadkością i właśnie dlatego, kiedy się pojawia w ogłoszeniu, budzi słuszną nieufność.
Pracujemy w modelu stałego wynagrodzenia. Przeczytaj więc ostatnią sekcję z tą świadomością. Pierwsze trzy sekcje to arytmetyka i są prawdziwe niezależnie od tego, z kim ostatecznie podpiszesz umowę.
Najpierw: z każdej złotówki fana nie dostajesz złotówki
Zanim jakakolwiek agencja czegokolwiek dotknie, OnlyFans zatrzymuje 20%. Dotyczy to wszystkiego: subskrypcji, napiwków i treści płatnych. Z 1 000 USD obrotu zostaje 800 USD.
To dopiero pierwsze potrącenie. Są jeszcze trzy, o których ogłoszenia nie wspominają.
Czas. Środki trafiają najpierw do Pending Balance i są tam blokowane przez 7 dni na poczet zwrotów i chargebacków. Dopiero potem można je wypłacić, a minimalny próg wypłaty to 20 USD. Doliczając do tego cykl rozliczeniowy agencji, pieniądze zarobione na początku miesiąca potrafią dotrzeć do ciebie dobrze po jego końcu.
Droga wypłaty. OnlyFans wypłaca przelewem międzynarodowym albo przez portfele typu Paxum. Przelew zwykle zajmuje 3 do 5 dni roboczych, a każda droga ma swój koszt i swój kurs przewalutowania z USD na PLN.
Podatek. Ten dochód jest opodatkowany w Polsce, a od 1 lipca 2024 urząd skarbowy dowiaduje się o nim niezależnie od ciebie. To osobny, duży temat i rozpisaliśmy go w OnlyFans a podatki w Polsce: DAC7, ryczałt i stała pensja.
Wniosek praktyczny: porównując agencje, nie porównuj procentów. Porównuj, ile zostaje ci w ręku i w jakim dniu. To dwa różne pytania i drugie prawie nigdy nie pada.
Po drugie: od czego liczony jest procent
Prowizję można liczyć od kwoty brutto (tego, co zapłacili fani) albo od netto (tego, co zostało po 20% platformy). Umowa mówi to w jednym zdaniu i nie pogrubia go.
Przy obrocie 10 000 USD:
| Umowa | Platforma zabiera | Agencja zabiera | Tobie zostaje |
|---|---|---|---|
| 40% od netto | 2 000 USD | 3 200 USD | 4 800 USD |
| 40% od brutto | 2 000 USD | 4 000 USD | 4 000 USD |
| 50% od netto | 2 000 USD | 4 000 USD | 4 000 USD |
| 50% od brutto | 2 000 USD | 5 000 USD | 3 000 USD |
Przeczytaj tabelę dwa razy. 40% od brutto zostawia ci dokładnie tyle samo, co 50% od netto. Agencja mówiąca „tylko 40%" brzmi taniej i wcale taka nie jest. To jedno pytanie, zadawane przed podpisem: „czy prowizja liczona jest od obrotu brutto, czy od kwoty netto po prowizji platformy?".
Po trzecie: co jest potrącane przed podziałem
Tu leży prawdziwa zmienność i nigdy nie ma jej w nagłówkowym procencie.
Wiele umów definiuje udział agencji od przychodu po kosztach: reklama płatna, wynagrodzenia czaterów, produkcja treści, oprogramowanie do zarządzania kontem, usługi weryfikacyjne. Jeśli twoja umowa pozwala odliczać koszty przed wyliczeniem twojej części, ale nie mówi jakie, nie nakłada na nie limitu i nie daje ci prawa wglądu w faktury, to twój rzeczywisty procent jest nieznany w momencie podpisu. Możesz uzgodnić 60% od netto i dostać znacznie mniej, a nikt nie złamie umowy.
Trzy pytania, które to zamykają:
- Jakie konkretnie kategorie kosztów mogą być odliczone przed wyliczeniem mojej części?
- Czy jest miesięczny limit i kto zatwierdza wydatki powyżej niego?
- Czy mogę zobaczyć faktury, czy tylko zestawienie?
Agencja, która odpowie na wszystkie trzy na piśmie, niekoniecznie jest tania, ale jest czytelna. Ta, która nie odpowie na piśmie, już ci odpowiedziała.
Stałe wynagrodzenie: co to jest i co cię kosztuje
Stała pensja działa inaczej: nie ma prowizji. Agencja płaci ci umówioną kwotę w umówionym terminie, niezależnie od wyników konta.
Co to rozwiązuje:
- Nie ma prowizji, więc nie ma sporu, czy liczy się ją od brutto, czy od netto.
- Żadne koszty agencji nie są potrącane z twojej pensji, bo pensja nie jest liczona od przychodu konta.
- Pensja to jedna przewidywalna kwota, wypłacana w terminie zapisanym w umowie.
- Słaby miesiąc nie wpływa na twoją pensję.
I uczciwy koszt, spisany przez kogoś, kto ten model oferuje, a nie przez kogoś, kto chce ci sprzedać tamten:
- W wyjątkowym miesiącu nie zarobisz więcej. Pensja dalej jest pensją. To dokładna druga strona tego, że słaby miesiąc nie obniża twojej pensji.
- Nie budujesz własnej marki. Agencja prowadzi konto, a treści nagrane w ramach umowy wykorzystuje tylko na czas jej trwania. Jeśli twoim planem jest zbudowanie własnej marki, która za trzy lata będzie warta coś sama w sobie, stała pensja nie jest do tego drogą.
- Zobowiązujesz się dostarczać. Agencja, która płaci niezależnie od wyniku, bierze na siebie realne ryzyko i kończy współpracę szybko, jeśli treści nie przychodzą albo nie nadają się do użycia.
Kwestia prawna, o którą i tak zapytasz
Jeśli znasz polskie prawo pracy, masz w głowie art. 22 § 1¹ Kodeksu pracy: jeśli współpraca ma cechy stosunku pracy (podporządkowanie, stałe wynagrodzenie, wyznaczone miejsce i czas), może zostać uznana za zatrudnienie niezależnie od nazwy umowy. To realne zagadnienie i warto je znać.
Bądźmy precyzyjni co do tego, co jest, a co nie jest prawdą w naszym przypadku:
- Umowa jest zawierana z podmiotem amerykańskim. To nie jest polska umowa o pracę ani umowa zlecenie i nie należy jej tak nazywać.
- Nie jesteśmy twoim płatnikiem podatku w Polsce. Nie odprowadzamy za ciebie zaliczek ani ZUS. Rozliczasz się samodzielnie, tak jak przy każdym przychodzie z zagranicy.
- Twoja forma rozliczenia (działalność nierejestrowana, JDG na ryczałcie, skala) zależy od poziomu przychodu i to twój wybór, w porozumieniu z księgową.
Warto to wiedzieć przed podpisem, a nie po. Agencja, która na pytanie „jaka to jest formalnie umowa i kto odprowadza podatek" odpowiada ogólnikami, mówi ci coś ważnego o sobie.
Który model jest dla ciebie
Jedno pytanie, odpowiedziane uczciwie: czy wytrzymam miesiąc, w którym konto zarobi prawie nic?
Jeśli tak, bo masz już publiczność, konto z historią i oszczędności, prowizja prawdopodobnie będzie dla ciebie lepsza. Sprzedajesz udział w czymś, co już działa, i zatrzymujesz korzyść z tego, że zadziała lepiej.
Jeśli nie, bo zaczynasz od zera albo potrzebujesz pieniędzy w tym miesiącu, a nie kiedyś, to teoretyczny pułap prowizji jest wart dla ciebie mniej niż pewna data wypłaty. Nie jesteś naiwna, wybierając pensję. Poprawnie wyceniasz ryzyko w swojej sytuacji.
Jest też trzecia uczciwa odpowiedź: nie wiem, ile moje konto mogłoby zarobić. Jeśli jesteś tutaj, punkt odniesienia jest istotny. Mediana zarobków na OnlyFans to około 150-180 USD miesięcznie, czyli mniej więcej 600-720 zł. Mediana, nie średnia: połowa kont jest poniżej. Około 10% kont przekracza 1 000 USD miesięcznie. Ogłoszenia obiecujące „3 000-10 000 USD" i agencje reklamujące „od 5 do 30 tysięcy złotych miesięcznie" opisują górną półkę, a nie punkt startowy, i są materiałem marketingowym, nie gwarancją.
Czego wymagać od agencji ze stałym wynagrodzeniem
Model pensyjny też da się zrobić źle. Te pytania go weryfikują:
- Czy kwota jest w umowie, z terminem wypłaty? Jeśli liczba jest w ogłoszeniu, ale nie w umowie, ta liczba nie istnieje.
- Od czego zależy obniżenie pensji? Poważna agencja powie dokładnie, co masz dostarczyć. Agencja mówiąca „zależy od wyników konta" sprzedaje ci prowizję przebraną za pensję.
- Kto jest właścicielem konta i kto ma dane logowania? To musi być zapisane na piśmie.
- Co dzieje się z moimi treściami po zakończeniu współpracy? Gdzie są przechowywane, kto ma dostęp, co jest usuwane i w jakim terminie. Na piśmie.
- Jak się z tego wychodzi? Okres wypowiedzenia w dniach, czy jest kara umowna i jakiej wysokości.
Jak zweryfikować, że firma w ogóle istnieje (KRS, CEIDG, rejestr zagraniczny) i co zrobić, jeśli już coś podpisałaś, opisaliśmy krok po kroku w jak sprawdzić agencję OnlyFans przed podpisaniem umowy.
Co płaci Lumea, bez owijania
Pensja od 600 do 3 000 USD lub więcej miesięcznie, wypłacana co tydzień. Rośnie z czasem, jeśli dostarczane treści są dobre. Nie bierzemy żadnego procentu od niczego. To my prowadzimy konto, marketing i rozmowy z fanami. Ty nagrywasz treści, o które prosimy, a efektywny sposób to robić to partiami: kilka dni materiału w jednej sesji, a nie po trochu codziennie.
Trzy rzeczy mówimy przed, a nie po:
- Tygodniowa wypłata jest sednem, nie detalem marketingowym: pieniądze dostajesz co tydzień, tego samego dnia, bez czekania do końca miesiąca.
- Nie gwarantujemy kwoty zależnej od wyników konta. Ta obietnica jest dokładnie tym, co sprawiło, że polskie twórczynie nie ufają całej branży, i słusznie.
- Umowa zobowiązuje obie strony. Nas do pensji, niezależnie od tego, ile konto zarobi w danym miesiącu. Ciebie do dostarczania treści. Jeśli treści nie ma, kończymy szybko, i mówimy to teraz, a nie po podpisie.
Odpowiadamy na każde zgłoszenie w ciągu 24 do 48 godzin. Aplikuj tutaj albo zobacz najpierw jak działają tygodniowe wypłaty i progi wynagrodzenia.